Stale bardzo szybko pogarszający się stan funkcjonowania państwa we wszelkich strukturach jest związany m.in. ze zbyt liberalnym traktowaniem przestępców każdego rodzaju.
Fakt niebywale długotrwałych procesów sądowych ( również źle przygotowanych merytorycznie) bardzo często pozwala na ich przedawnienie.
O fatalnie działającym systemie prawnym świadczy m.in. bardzo duża liczba procesów odwoławczych w Strasburgu – dopiero tam Polacy uzyskują sprawiedliwy wyrok.
Kary zasądzane przez polskie sądy dotyczące spraw kryminalnych jak i gospodarczych są niskie a odsiadujący je przestępcy mają liczne przerwy w odbywaniu kary ( nieraz i kilkadziesiąt razy) co powoduje iluzoryczność samej zasady karania przestępców.
Z w/w powodów proponuję:
1.Bardzo znaczne zaostrzenie kar dla wszelkiego rodzaju przestępców kryminalnych i gospodarczych ( próby zaostrzenia kar były zawetowane przez A. Kwaśniewskiego). Właściwe wydaje się sumowanie kar jak to jest stosowane w USA a także podniesienie dolnej granicy kar (istnieje obecnie zbyt duża rozpiętość kar co stwarza sędziom możliwość zbyt dowolnego stosowania dolnej granicy kary). Ta zasada powinna dotyczyć zwłaszcza recydywistów i być połączona z wysokimi karami finansowymi bezwzględnie egzekwowanymi.
Obecnie zasądzane kary pieniężne są bardzo często śmiesznie niskie co powoduje następnie lekceważenie prawa w ogóle. Ściąganie kar finansowych ( nawet wielomilionowych) jest nierealizowane.
2. Przestępców pierwszorazowych ( zwłaszcza o małej szkodliwości społecznej) powinno się traktować bardziej pobłażliwie, bez zasądzania pobytu w więzieniu a w zamian za to skazywać na wykonywane praz na rzecz społeczności lokalnej ( stosowane powszechnie w USA i krajach zachodnich ), ewentualne ogłaszanie danych o skazanym w ogólnie dostępnych środkach przekazu.
Tego typu postępowanie zaoszczędzi duże sumy pieniędzy tak potrzebne w dziurawym budżecie państwowym.
W/w propozycje będą zmierzały do stanu kiedy przestępstwo będzie się po prostu nie opłacało a tym samym nastąpi poszanowanie prawa i wzmocnienie struktur państwa.