Stale pogarszająca się relacja pomiędzy rządzącymi a społeczeństwem mają głębokie przyczyny w lekceważącym stosunku władz wszelkich szczebli do obywateli.
Często określanych ich mianem szarej masy czy nawet bydłem ( nawet bydło się czasem
buntuje)
Badania opinii publicznej wykazują stale zmniejszające się zaufanie obywateli do władz
I to począwszy od najwyższych szczebli aż do powiatowych klik włącznie.
.Rządzący i członkowie partii(w sumie członków wszystkich partii jest mniej niż 100.000, co stanowi mniej niż niż 0,3 proc) obsadzili wszystkie Stanowska państwowe. Czy rzeczywiście wśród niepartyjnych brakuje ludzi mądrych i fachowców wszelkiego rodzaju ?
To nie lenistwo czy abnegacja powodują stale zmniejszającą się frekwencję w wyborach do wszelkich szczebli władz, lecz głębokie rozczarowanie i rosnący brak zaufania stanowią główne przyczyna tego stanu rzeczy. Inne nie mnie ważne przyczyny to: wzrost liczby afer i przekrętów, nieodpowiedzialność i niekompetencja urzędników administracyjnych i sądowych, rozpadająca się służba zdrowia, stale rozbudowująca się biurokracja czy lekceważenie kardynalnych spraw bezpieczeństwa energetycznego.
Brakuje długoterminowej reformy szkolnictwa, rosną też koszty kształcenia się. Rządzący zamiast zabiegać o podnoszenie wiedzy ogólnej i patriotycznej obywateli preferują zwłaszcza w telewizji programy i seriale nie wymagające wysiłku intelektualnego lub promują siebie prowadząc miałkie dyskusje o mało ważnych problemach ( często zapominając przy tym o podstawowym zasadach dobrego wychowania). I to właśnie te ogłupiające programy lub brukowce formułują świadomość społeczną. Ogłupionym społeczeństwem znacznie łatwiej zawsze się rządzi bo nie stawia trudnych pytań i tym samym pozwala rządzącym realizować ich partykularne interesy.
Ten stan rzeczy nie może jednak istnieć w nieskończoność, dlatego społeczeństwo musi się obudzić i zrobić wszystko aby zatrzymać destrukcję Państwa.
Właściwym środkiem zaradczym dla ratowania społeczeństwa może być powstanie „Ruchu Obywatelskiego” którego zasady pozwalam sobie przedstawić:
Ma on aktywizować obywateli w różnych formach społecznej działalności aby społeczeństwo poczuło się odpowiedzialne za przyszłość Rzeczpospolitej.
Należy zaznaczyć, ze ruch obywatelski nie ma być kolejną partią polityczną lecz spontanicznym ruchem reagującym na aktualne potrzeby społeczne. Będzie on działał w dwóch płaszczyznach:
1) Jako forma tworzenia w najbliższym sąsiedztwie różnych rodzajów stowarzyszeń, klubów organizacji samopomocowych, szkoleniowych itp. Im bardziej utrwalona jest demokracja tym większy procent społeczeństwa zaangażowane jest w rozwój form obywatelskiej współpracy ( w USA około 48% społeczeństwa zaangażowanej jest w tego typu stowarzyszenia). Należy wypracować bardziej przyjazny i pomocny stosunek do sąsiadów, dzieci, kolegów z pracy, ludzi starszych, niepełnosprawnych potrzebujących pomocy. Wyzbyć się wulgarności w odzywaniu się do drugiego człowiek i sposobu bycia.
2) Wspólne występowanie jako ruch obywatelski w sprawach najważniejszych dla istnienia i rozwoju Państwa ( obecnie kontaktować się możemy za pomocą łączy internetowych co znakomicie ułatwia masowe porozumienie się). Na przykład zbieranie podpisów pod programem jednomandatowych okręgów wyborczych do sejmu, głosowanie na znanych obywateli a nie na partie. W tym przypadku poseł będzie zależeć od lokalnych wyborców a nie od kolesiów z partii .Egzekwowanie odpowiedzialności cywilnej i finansowej urzędników za popełnione błędy i niedopatrzenia. Dążenie do uporządkowani systemu prawnego – dotychczas wielkie sprzeczności pozwala na dowolność interpretowani ustaw. Starania się i cofnięcie immunitetu parlamentarzystom aby uniknąć „ucieczek” osób mających konflikt z prawem do parlamentu i zarezerwowanie go jedynie do spraw politycznych. Walka z nadprodukcją bezwartościowych aktów prawnych i ustaw.
W ostatnim czasie bunt środowiska lekarskiego i aptekarskiego przeciw „reformie” prawa farmaceutycznego odniosły częściowy sukces.
Niespodziewany masowy protest głownie głównie młodzieży przeciw nałożeniu „kagańca” na niezależny Internet zmusiło rząd do zastanowienia się i próby pertraktacji co do niedawna było niemożliwe. Nie partie polityczne ale świadome patriotyczne społeczeństwo może naprawić Rzeczpospolitą. Jest nas prawie 38 milionów. Musimy uwierzyć w swoje siły i rozum i uczynić wszystko dla zachowania Rzeczpospolitej dla następnych pokoleń.