sobota, 17 marca 2012

Witajcie w czasach saskich

Wydawać by się mogło, że historia jest zawsze nowa i niepowtarzalna. Zaprzeczeniem tego faktu są czasy obecne bardzo przypominające nam okres saski i ostatnie lata I Rzeczpospolitej. Mimo, ze minęło około 300 lat od tamtego okresu sytuacja naszego Państwa i społeczeństwa jest bardzo podobna. Czasy saskie były czasami schyłkowymi I Rzeczpospolitej gdzie jej upadek w bardzo znacznym a może głównym stopniu był spowodowany zanikiem moralności, lekceważenia prawa, sobiepaństwa, zadufaniem we własne wartości i gwarancje wojskowe ze strony Rosji i Prus.
Dominująca chęć użycia ( Za Sasa jedz i pij i popuszczaj pasa), nie myślenie o przyszłości, lekceważenie zasad funkcjonujących w zdrowym społeczeństwie, powszechny brak wykształcenia ( poza wykształconą elitą, co stanowiło około 2000 obywateli),dominacja głupoty były przyczyną wszystkich nieszczęść doprowadzając do destrukcji społeczeństwa i postępowego unicestwienia Rzeczpospolitej.
Podstawą istnienia Państwa jest funkcjonowanie prawa mądrze skonstruowanego i jego bezwzględne egzekwowanie. Podobnie jako w końcowych latach I Rzeczpospolitej i obecnie prawo w zasadzie nie funkcjonuje z powodu jego niespójności, stałej nowelizacji ( niektóre ustawy mają kilkaset nowelizacji).Brak jego egzekwowania i jednoznaczne interpretacje ( jak kiedyś tak i obecnie większość wyroków ulega przedawnieniu ) jest dalszym przykładem rozpadu systemu prawa.
Bardzo charakterystyczną klamrą spinającą czasy saskie i obecne jest zupełny brak odpowiedzialności rządzących jak i urzędników wszelkich szczebli przed społeczeństwem. Brak reform skarbowych i niechęć w ściąganiu podatków, brak policji skarbowej są typowymi dla dwóch porównywalnych okresów naszej historii.
Słabość ekonomiczna (bardzo szybko pogarszające się zadłużenie Państwa) oraz wojskowa stanowią o słabości politycznej Państwa. Brak zdecydowanej postawy w stosunku do Rosji czy Niemiec (poprzednio Prus) Bardzo nam przypominają postawę króla Stanisława Poniatowskiego w czasach przed upadkiem państwa. Wiara poprzednio i obecnie w wartość układów wojskowych jest wielką i nieodpowiedzialną naiwnością. Naród bez silnej armii wtedy i obecnie nie liczy się w Europie. Bojaźliwość obecnego rządu w stosunku do Rosji można zaobserwować w podpisaniu wieloletniego wyjątkowo niekorzystnego układu gazowego (tak niekorzystnego, że Unia Europejska musiała interweniować na naszą korzyść), znoszenie lekceważącego stosunku do władz polskich przez Rosjan  sprawie katastrofy smoleńskiej dowodzi niezwykle słabej pozycji rządu  stosunku do władz rosyjskich.  Te bojaźliwe zachowania przypominają nam zachowanie króla Stanisława Poniatowskiego w stosunku do ambasadorów rosyjskich w Warszawie jak i cesarzowej Katarzyny. Podobnie postawa rządzących w stosunku do obecnych Niemiec jest bardzo mało zdecydowania i przypomina w swej ustępliwości ostatniego naszego króla w układach z Prusami.
 Celem obecnie rządzących jest utrzymanie się przy władzy i uzyskanie maksymalnych korzyści majątkowych. Codziennie możemy się o tym przekonać dowiadując się o niekończących się aferach finansowych czy kryminalnych wysokich urzędników państwowych. Obecna Rzeczpospolita należy do 100.000 członków różnych partii i ponad 500.000 urzędników powiązanych z różnymi partiami a Polska przecież to prawie 38 milionów obywateli. Mają oni naturalne prawo do silnego Państwa, poszanowania jego kultury, tradycji języka polskiego oraz silnej armii bo ona jest jedynym gwarantem utrzymania niepodległości. Polacy mają prawo do rozwoju nauki, poszanowania historii. Lekceważenie w/w elementów ma swoje granice i nieraz źle się kończyło dla rządzących. Mówi się „Historia jest nauczycielką życia”. Nigdy o tym nie należy zapominać. Naród który traci pamięć, traci życie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz