sobota, 21 stycznia 2012

Nie degradować towarzysza Wojciecha Jaruzelskiego

Towarzysz Wojciech Jaruzelski od 1945 roku służył w wojskowych służbach informacyjnych, które jak wiadomo były agenturą rosyjskiego wywiadu wojskowego. Dalsze "zasługi" dla Moskwy to między innymi aktywne i krwawe pacyfikowanie buntu robotników wybrzeża w 1970 roku, jak również podobne działanie w 1976 w Radomiu. Zmiany w konsytucji PRL, które zmuszały polskich żołnierzy do przysięgi na rzecz ZSRR to dalsze "sukcesy" na rzecz Rosji. Aktywny udział wojskowy w najeździe na Czechosłowację w 1968 był dowodem jak Wojciech Jaruzelski nienawidzi wolności i prób wyzwolenia się choćby częściowego spod okupacji moskiewskiej. Rumunia w tym czasie też komunistyczna odmówiła wysłania swoich wojsk do Czechosłowacji.
Powstanie Solidarności z jej celami wolnościowymi i niepodległościowymi tak przestraszyło Wojciecha Jaruzelskiego, że będąc na Kremlu dwukrotnie prosił o interwencję wojsk radzieckich w Polsce. Moskwa odmówiła "bratniej" pomocy ponieważ już wtedy była uwikłana w ciężkie walki w Afganistanie a wojna na dwa fronty byłaby dla ZSRR niemożliwa z punktu widzenia wojskowego i ekonomicznego. Dlatego dla ratowania reżimu komunistycznego w Polsce i własnj ekipy Jaruzelski postanowił wraz ze swoimi przjaciółmi m.in Kiszczakiem za wszelką cenę stłumić masowy 10-milionowy ruch Solidarności. W wyniku stanu wojennego wprowadzonego nawet wbrew obowiązującej wówczas konstytucji PRL-u doszło do niewyoobrażalnych strat moralnych i ekonomicznych, które zatrzymały rozwój Polski na 10 lat. Zmuszono do emigracji 700 do miliona najbardziej najaktywniejszych i najbardziej wykształconych Polaków.Zginęło około 100 osób a liczba rannych nigdy nie została ustalona. "Jaruzelski był gauleiterem Polski z nominacji Moskwy i pozostał jej posłuszny" - ocena Bukowskiego znanego rosyjskiego opozycjonisty.
W dawnych czasach I i II Rzeczpospolitej obowiązywał dobry zwyczaj, aby zasłużonym wieloletnim sługom zapewnić u pana dożywocie. Wydaje się więc najbardziej logiczne, aby towarzysza Wojciecha Jaruzelskiego nie degradować do stopnia szeregowca wojska polskiego ale za zasługi wysłać na dożywotnie wakacje do Moskwy, podobnie jak uczyniono z marszałkiem Rokosowskim. Na takie wyróżnienie na pewno sobie zasłużył otrzymując najwyższe odznaczenie ZSRR a mianowicie order Lenina z diamentami jak i szczególne honory od Putina w Moskwie w czasie uroczystości 60-tej rocznicy zakończenia II Wojny Światowej. Stan wojenny w Polsce nielegalnie wprowadziła grupa przestępcza pod kierownictwem Wojciecha Jaruzelskiego - uznał w stycznie 2012 Sąd Okręgowy w Warszawie. Ten wyrok jednoznacznie potępił cały system komunistyczny w Polsce oceniając go jako system zbrodniczy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz